Prognoza inwestycji budowlanych na 2012

Polskie firmy budowlane coraz bardzie przyglądają się postępowi i perspektywom, jakie stawia przed nimi rozwój niemieckiego rynku budowlanego. W szczególności w dobie spodziewanego kryzysu gospodarczego jedyną ucieczką dla polskich firm budowlanych może być podjęcie zleceń w Niemczech. Jednak jak niemiecki rynek budowlany będzie kształtował się w 2012 roku ?

Aby dokładnie przeanalizować ten niezwykle trudny rynek, na którego wpływ ma wiele czynników, to nie można bazować tylko na opinii jednego naukowca specjalizującego się w badaniu koniunktury rynku budowlanego, a raczej skierować się ku badaniom różnych grup naukowych. Dopiero po takiej analizie można wyciągnąć jakieś wnioski, które uprawdopodobnią sytuację rynkową. W celu zbadania niemieckiego rynku budowlanego pod kątem ewentualnego wzrostu lub też spadku koniunktury w arcyważnym roku 2012, posłużyliśmy się opracowaniami aż 8 różnych instytucji gospodarczych. To powinno nam zobrazować średnią i ocenić perspektywy stojące przed branżą budowlaną w 2012 roku.

Prognoza inwestycji budowlanych na rok 2012 przedstawia się w następujący sposób pod kątem zmian w procentach i odnośnie stałych cen :

Badanie RWI z 14 września 2011                              +0,5

Badanie HWWi z 14 grudnia 2011                             +0,7

Badanie DIW z 6 października 2011                          +1,0

Badanie WF z 13 października 2011                          +1,3

Badanie IWH z 14 września 2011                              +1,5

Badanie SVR z 9 listopada 2011                               +1,5

Badanie ifo z 14 grudnia 2011                                   +1,6

Badanie IfW z 13 września 2011                               +1,7

Wszystkie ważniejsze instytuty badawcze w Niemczech stawiają tezę, że rok 2012 będzie korzystnym rokiem dla branży budowlanej w Niemczech. Planowany wzrost ma nastąpić w przedziale od 0,5% do 1,7%. Żadna z tych szanowanych i znanych instytucji ani nie przewiduje bessy, ani też jakiegoś załamania rynku w związku z zapowiadaną drugą falą kryzysu gospodarczego. Oczywiście rzeczywistość gospodarcza jak zwykle zweryfikuje badania naukowców, ale mimo wszystko można patrzeć optymistycznie w przyszłość, gdyż zleceń w sektorze budowlanym nie powinno zabraknąć. Wartym podkreślenia jest fakt, że już rok 2010 oraz rok 2011 przyniosły wzrost na rynku budowlanym w Niemczech, a więc rok 2012 ma być jedynie kontynuacją tej dobrej passy.

Źródło: Związek Niemieckiej Branży Budowlanej.

Liczba nowych firm w Niemczech

W całym 2011 roku odnotowano w Niemczech mniejszą liczbę zarejestrowanych działalności gospodarczych. Całkiem prawdopodobnie jest to spowodowane otwarciem w 2011r. niemieckiego rynku pracy dla pracowników z Europy Wschodniej. Gdy porównamy liczbę zarejestrowanych w Niemczech firm w roku 2011 z danymi z tego samego okresu w 2010 roku, to zauważymy spadek o 3,8%.

Spadek liczby zarejestrowanych firm widać szczególnie w sektorze małych firm, na który to sektor składają się głównie firmy jednoosobowe. Tutaj spadek pomiędzy rokiem 2011 a rokiem 2010 wyniósł już 5,5%, co oznacza tyle, że w tym samym okresie roku 2011 było o 225.000 mniej zarejestrowanych firm, niż jeszcze rok wcześniej.

Porównanie liczby nowo-zarejestrowanych firm też nie wyglądało w roku 2011 najlepiej. W porównaniu z rokiem 2010. Wprawdzie procentowo nie widać aż tak dużej różnicy, gdyż spadek nastąpił o 6,5% w skali roku, to gdy jednak przełożymy to na faktyczną liczbę nowo-zarejestrowanych firm w roku 2011 to zauważymy, że rok wcześniej było o aż bagatela 625.000 więcej nowo-powstałych podmiotów gospodarczych.

Zgodnie z przewidywaniami Urzędu Statystycznego rok 2011 powinien zamknąć się z łączną liczbą zarejestrowanych podmiotów o dużym znaczeniu gospodarczym na poziomie 118.000. W sektorze małych firm ma być w okresie 01.01.2011-31.12.2011 zarejestrowanych 544.000. Z kolei w sektorze dużych firm na koniec 2011 roku przewiduje się 146.000 zarejestrowanych podmiotów.

Źródło: Urząd Statystyczny.

Czołowe niemieckie firmy budowlane

Branża budowlana w Niemczech ma się w najlepsze. Od roku 2010 wyraźnie poprawiła się koniunktura na budowę, a w roku 2011 odnotowano dodatkowy kilkuprocentowy skok. Najprawdopodobniej ta pozytywna tendencja utrzyma się w Niemczech w roku 2012, a wielkie niemieckie firmy budowlane znów będą między sobą walczyły o intratne zlecenia budowlane.

Największą firmą budowlaną w Niemczech jest bezdyskusyjnie koncern Hochtief AG z Essen. Drugie miejsce przypada Bilfinger Berger z Mannheim. Pozycja trzecia to Strabag Köln. Na czwartym miejscu plasuje się Ed. Züblin AG ze Stuttgartu, pomimo iż notuje duży spadek obrotów. Pozycja piąta należy do przedsiębiorstwa budowlanego z Neumarkt, a więc do Max Bögel. Pozycję szóstą zajmuje firma Bauer z południowych Niemiec (siedziba firmy znajduje się w Schrobenhausen). Na siódmym miejscu sklasyfikowano   KAEFER Isoliertechnik GmbH & Co. KG z miasta portowego Bremen. Miejsce ósme należy do firmy Goldbeck z Bielefeld leżącego we wschodniej części Nadrenii-Westfalii. Pozycja dziewiąta przypadła firmie Eurovia DE ze stolicy Niemiec Berlina. Natomiast pierwszą dziesiątkę zamyka firma Köster GmbH z Osnabrück, która w ostatnich miesiącach w dobie rozkwitu branży budowlanej w Niemczech zrobiła największy skok spośród czołowych niemieckich firm budowlanych.

W drugiej dziesiątce największych niemieckich przedsiębiorstw budowlanych również znajdują się znane marki. Pozycję jedenastą zajmuje firma Lindner z niemieckiego Arnstorf. Miejsce dwunaste należy do firmy Leonhard Weiss z południowoniemieckiego Satteldorf, a tuż za nią na pozycji trzynastej uplasowała się firma BAM Deutschland ze Stuttgartu. Na miejscu czternastym jest także firma ze Stuttgartu Wolff+Müller, a na piętnastym firma o praktycznie tej samej wielkości i tych samych obrotach – Johann Bunte  Bauunternehmung  GmbH & Co. KG, której siedziba znajduje się w północnoniemieckim mieście Papenburg.

Wysokość osiąganych obrotów pomiędzy firmami z czołówki, a szczególnie z dwóch pierwszych miejsc rankingu w porównaniu z firmami z początku drugiej dziesiątki, a tym samym rozpiętość rankingu, jest bardzo duża.  O ile Hochtief AG osiąga roczne obroty rzędu ponad 20.500 milionów Euro, to firmy z miejsc 14 i 15 osiągają roczne obroty na poziomie tylko 500 milionów Euro. Zatem różnica jest 41 razy większa. Drugi w zestawieniu Bilfinger Berger osiąga rocznie poziom obrotów ponad 10.000 milionów Euro i jest o połowę mniejszy niż lider rankingu. Tak długo jak będzie trwała hossa na niemieckim rynku budowlanym, tak długo firmy z czołówki rankingu będą dzieliły między siebie rynek.

Źródło: Związek Niemieckiej Branży Budowlanej.

Szukanie partnerów biznesowych w Niemczech

Wiele polskich firm szuka w Niemczech partnerów biznesowych. Szczególnie po 01.05.2011 nasiliła się liczba wysyłanych ofert z Polski, gdyż wielu polskich biznesmenów wietrzy niezły interes w dostarczaniu polskiego personelu niemieckim firmom oraz w eksporcie towarów i usług. Cóż z tego, skoro większość ofert z Polski ląduje w koszu i nie ma najmniejszych szans na pozytywne rozpatrzenie.

Aby wejść na niemiecki rynek trzeba bardzo dobrze przygotować firmę do tego kroku. Przede wszystkim firma musi być wiarygodna. Najlepiej, aby prowadzona działalność była w formie spółki kapitałowej, gdyż dzięki temu kontrahent niemiecki ma pewność, iż zdobędzie wiarygodne informacje dotyczące polskiego partnera w kontekście jego kondycji ekonomicznej finansowej. Z drugiej strony niemiecki kontrahent ma przejrzystość co do relacji inwestorskich oraz jasną strukturę prawną przedsiębiorstwa. A więc na pierwszym miejscu wiarygodność ekonomiczno-finansowo-prawna.

Kolejnym krokiem jest uzyskanie wiarygodność podatkowej. Podstawową rzeczą jest udokumentowany brak zaległości wobec Urzędu Skarbowego, a także zdolność kredytowa poświadczona najlepiej przez niemiecką instytucję finansową. Kto chce zarabiać duże pieniądze, musi nimi odpowiedzialnie zarządzać.

Bardzo ważnym aspektem jest także doświadczenie w branży udokumentowane wiarygodnymi listami referencyjnymi wystawionymi nie przez zaprzyjaźnione firmy, ale przez szanowanych i niezależnych uczestników rynku gospodarczego. Listy referencyjne muszą zawierać dokładny opis zrealizowanego zlecenia, długość trwania kontraktu, a także ostateczną ocenę wykonania powierzonych zadań i zleceń. Dodatkowo list referencyjny musi wskazywać osobę po stronie klienta, która odpowiadała w trakcie trwania zlecenia za kontakt z polską firmą. Ta informacja służy temu, aby niemiecki kontrahent mógł zadzwonić do kierownika projektu i zapytać go o wiarygodność polskiej firmy i wypytać o szczegóły zlecenia, np. o terminowość, fachowość, czy też samą kulturę biznesową.

Spełniając dopiero powyższe kryteria i stając się poważnym partnerem do rozmów można zacząć szukać kontrahentów po stronie niemieckiej.

Źródło własne.

Nowe stawki minimalne w Niemczech w budownictwie

W Niemczech ustalono nowe stawki minimalnego wynagrodzenia dla 3 niezwykle ważnych gałęzi przemysłu: gospodarka odpadami, budownictwo oraz specjalne prace górnicze. Nowe stawki obowiązują ponad 700.000 pracowników zatrudnionych właśnie w tych sektorach. Warto zaznaczyć, że zagraniczni pracownicy (np. z Polski) również podlegają pod niżej określone stawki wynagrodzenia minimalnego. Kto z pracodawców płaci wynagrodzenie poniżej stawki minimalnej obowiązującej na terenie całych Niemiec, ten naraża się na poważne sankcje prawne i finansowe.

Gospodarka odpadami
Nowa stawka minimalna dla sektora gospodarki odpadami wynosi w okresie od 01.11.2011 do 31.03.2012 dokładnie 8,33 Euro. Do końca października 2011 obowiązywała stawka 8,24. Wzrost wynosi zatem 9 Eurocentów.

Branża budowlana
Nowa stawka minimalna dla fachowców sektora gospodarki budowlanej wynosi w okresie od 01.12.2012 do 31.12.2012 w zachodnich Niemczech 13,40 Euro. Do końca 2011 stawka wynosi 13 Euro. W okresie 01.01.2013 – 31.12.2013 stawka minimalna będzie wynosiła na zachodzie nieco więcej, bo 13,70 Euro.

Nowa stawka minimalna dla fachowców sektora gospodarki budowlanej wynosi w okresie od 01.12.2012 do 31.12.2012 w Berlinie 13,25 Euro. Do dnia 31.12.2011 stawka minimalna w Berlinie wynosi 12,85 Euro. Przez cały 2013 rok stawka minimalna będzie utrzymywała się w stolicy Niemiec na poziomie 13,55 Euro.

W przypadku pracowników niewykwalifikowanych zarówno w zachodnich Niemczech, jak i w Berlinie, stawka minimalna wynosić będzie 11,05 w roku 2012. Do końca 2011 obowiązuje stawka w wysokości równych 11 Euro. Z kolei w roku 2013 pracownicy niewykwalifikowani będą musieli otrzymać takie same minimum, jak w roku 2012, a więc 11,05 Euro.   

We wschodnich Niemczech sytuacja w branży budowlanej wygląda w tej chwili następująco: niezależnie od tego, czy pracownik jest wykwalifikowany, czy też niewykwalifikowany, musi zarobić przynajmniej 9,75 Euro. W okresie od 01.01.2012 pracownicy budowlani we wschodnich Niemczech będą musieli zarobić na godzinę przynajmniej 10 Euro. Natomiast w okresie 01.01.2013 – 31.12.2013 już 10,25 Euro.

Rozporządzenie w tej sprawie wchodzi w życie już 1 grudnia 2011, jednak stawki obowiązują od 1 stycznia 2012.

Specjalne prace górnicze
W okresie od 01.11.2011 do 31.12.2013 przy specjalnych pracach górniczych obowiązują następujące stawki:

proste prace 11,53 Euro

praca fachowców 12,81 Euro  

Źródło: stawki minimalne w budownictwie.

Od 2012 znosi się pomoc finansową dla pragnących otworzyć firmę

Kto planuje otworzyć w Niemczech działalność gospodarczą i zawnioskować o pomoc finansową na jej starcie, ten powinien pośpieszyć się z działaniem zmierzającym zarówno do otwarcia firmy, jak i zawnioskowania o pieniądze. Od roku 2012 bardzo mocno zostaje zredukowana pomoc dla pragnących ubiegać się o dofinansowanie. Kto zatem nosi się z zamiarem otwarcia firmy, ten powinien pospieszyć się
i taką niezwłocznie otworzyć – jeśli oczywiście zależy mu na dodatkowych pieniądzach.

Wraz z rokiem 2012 wchodzi w Niemczech w życie ustawa tzw. instrumentalna. Zakłada ona zniesienie instrumentów finansowania działalności gospodarczej osób, które długo pozostają bezrobotnymi, ale chcą zmienić (przekształcić) swój status z bezrobotnego na przedsiębiorcę.

Dofinansowanie działalności gospodarczej osób, które przez dłuższy czas pozostawały bez pracy funkcjonowało w Niemczech z powodzeniem od sierpnia 2006 roku. Wiele osób skorzystało z tej możliwości i zakładając tzw. „Ich-AG” otrzymało środki finansowe. W ten sposób Państwo nie tylko oszczędzało na wypłacie zasiłku dla bezrobotnych, ale także wspierało inicjatywę gospodarczą osób pozostających bez pracy.

Jak poinformowało niemieckie Ministerstwo Pracy, od roku 2012 pomoc finansowa Państwa nie będzie już więcej wypłacana, a do tej pory gwarantowany dodatek pieniężny na rozpoczęcie działalności, który gwarantował przedsiębiorcy środki na utrzymanie w pierwszych miesiącach prowadzonej działalności, skreślony.

Dodatek na założenie firmy był bardzo atrakcyjnym instrumentem wspierania inicjatyw gospodarczych. Szkoda doprawdy, że po ponad pięciu latach likwiduje się go.   

Źródło: Akademicka Wspólnota Pracy.

Otwarcie jednoosobowej firmy w Niemczech

Wielu Polaków chciałoby nie tylko działać w Niemczech swoją zarejestrowaną w Polsce firmą (co jest prawnie dopuszczalne po spełnieniu odpowiednich przesłanek), ale także mieć swoją własną firmę w Niemczech z niemieckim numerem podatkowym, niemieckim adresem oraz niemiecką stroną internetową z końcówką .de – wtedy polski przedsiębiorca staje się o wiele bardziej wiarygodny dla niemieckiego kontrahenta. Między innymi z tego powodu wielu Polaków decyduje się na otwarcie działalności gospodarczej w Niemczech. Jakby nie było, firma niemiecka – to brzmi dumnie i profesjonalnie. Jednak wielu Polaków boi się (nie wiadomo czego) rozpoczęcia działalności zarobkowej w Niemczech w formie jednoosobowej firmy. A to przecież wspaniałe narzędzie, które warto wykorzystać do uczciwego zarabiania pieniędzy. Należy jednak przestrzegać kilku zasad, które zostały zaprezentowane poniżej:    

1. Lokal w Niemczech.  

Aby zarejestrować firmę w Niemczech potrzebne jest nie tylko zameldowanie na terenie Niemiec (adres zameldowania), ale także lokal o takiej powierzchni biura, w której da się pracować i ustawić biurko.
Jeżeli ktoś zakłada w Niemczech firmę na podstawie polskiego paszportu (co jest prawnie dopuszczalne), to z praktyka pokazuje, że prędzej czy później będzie miała ta firma kontrolę i lokal będzie sprawdzany. Pierwsza kontrola następuje najczęściej w przeciągu pierwszych dwóch lat (maksymalnie trzech) od momentu rozpoczęcia działalności i zarabiania pierwszych pieniędzy.

Niektórzy błędnie zakładają, że kontrola grozi dopiero wtedy, gdy jest składana pierwsza deklaracja do niemieckiego Urzędu Skarbowego. Nic bardziej mylnego. Gdy wystawimy pierwszy rachunek i nasz nimiecki kontrahent go u siebie w księgowości zaksięguje, to już wystawiamy się na potencjalną kontrolę. A skontrolować można już sporo. Chociażby lokal, w którym prowadzimy w Niemczech działalność. Należy zdać sobie sprawę z faktu, iż w momencie rejestracji firmy pada pytanie właśnie o lokal. Chodzi o to, aby nie była to firma na zasadzie tzw. „skrzynki pocztowej” (Briefkastenfirma). Dlatego od samego początku należy zadbać o właściwy lokal w Niemczech, w którym da się faktycznie prowadzić deklarowaną działalność.

2. Ubezpieczenie w Niemczech.

Znane z Polski przyzwyczajenie, że składka ZUS-owska jest od samego początku obowiązkowa, czyli od pierwszego dnia otwarcia firmy, trochę inaczej wygląda w Niemczech. Zgodnie z obowiązującymi przepisami w Niemczech od 2007 roku właściciel jednoosobowej firmy musi posiadać przynajmniej ubezpieczenie zdrowotne. Natomiast przepis nie precyzuje, czy może to być ubezpieczenie z innego kraju UE (np. z Polski), które to swoim zasięgiem obejmie terytorium Niemiec. O wysokości składki ubezpieczenia zdrowotnego decyduje min. wiek ubezpieczonego i stan jego zdrowia. Jeśli ktoś jest młodym człowiekiem i z pewnością nie za często choruje, to można wyjść z założenia, że takie ubezpieczenie w Niemczech nie powinno kosztować dużo,  ale to już zależy od firmy ubezpieczeniowej, która specjalizuje się w sprzedaży tego typu polis ubezpieczeniowych. Niektórzy polscy przedsiębiorcy działający w Niemczech prześcigają się w pomysłach, jak tu ominąć przepisy i nie płacić ubezpieczenia zdrowotnego w Niemczech. W tym celu wnioskują w polskim ZUS-ie o wystawienie zaświadczenia, że opłacają już ubezpieczenie zdrowotne w Polsce i nie zalegają z płaceniem składek wobec ZUS. Praktyka pokazuje, że polskie ubezpieczenie może nie wystarczyć w Niemczech, co pokazują kontrole przeprowadzane przez niemieckie urzędy, podczas których kontrolerzy żądają przedłożenia niemieckiej polisy ubezpieczeniowej. Chodzi o to, aby w razie choroby właściciel jednoosobowej firmy w Niemczech był tam ubezpieczony na wypadek leczenia. W tym właśnie celu niemiecki ustawodawca przewidział polisę ubezpieczeniową, którą należy wykupić w Niemczech.

3. Podatki w Niemczech.

Co do kosztów prowadzenia firmy – koszt zarejestrowania firmy w Niemczech to nie jest jakiś duży wydatek. Należy przy tym także założyć, że firma w Niemczech będzie przynosiła profity, to warto rejestrację podatkową firmy powierzyć doradcy podatkowemu. On też poza rejestracją podatkową przekaże polskiemu przedsiębiorcy działającemu w Niemczech niezbędne informacje na temat tego jak wystawiać rachunki, co zrobić i co zbierać, aby podatki były najniższe, a przedsiębiorcy jak najwięcej pieniędzy zarobionych z prowadzonej działalności w Niemczech zostało ku jego uciesze w kieszeni. W wielu przypadkach na początku przedsiębiorca wcale nie musi składać każdego miesiąca deklaracji podatkowych do niemieckiego Urzędu Skarbowego. Tutaj przedsiębiorca może zaoszczędzić już na kosztach comiesięcznej księgowości, ale to powinien skonsultować dokładnie z doradcą podatkowym. Dopiero gdy zwiększy się obrót, to wtedy wchodzi się na pełną księgowość. Dlatego tak ważny jest udział doradcy podatkowego, który poinformuje nas, od kiedy należy składać regularnie deklaracje podatkowe.

Koszt księgowości zależy od obrotu, ilości dokumentów księgowych, a ceny są w Niemczech ustawowo regulowane (tabele wynagrodzeń za usługi podatkowe). Przy małych obrotach uniknie się kosztów prowadzenia księgowości, przy dużych należy się liczyć z kosztem comiesięcznej deklaracji. Ale też zyski z takiej działalności są większe, więc przedsiębiorcę stać na opłacenie doradcy podatkowego. Chodzi przecież o to, żeby bezpiecznie prowadzić firmę i zarobić jak najwięcej. W tym ma właśnie pomóc wspomniany doradca podatkowy.

Po zakończeniu roku obrotowego (kalendarzowego) należy złożyć do końca maja roku następnego (czyli za 2011 do 31.05.2012) roczną deklarację podatkową wraz z bilansem firmy. Można ten termin przedłużyć do 31.12, jeśli firmę reprezentuje doradca podatkowy. Czyli po raz kolejny widać, że opłaca się zaangażować doradcę podatkowego, gdyż jego udział powoduje, że wydłuża nam się okres na zamknięcie roku podatkowego, dzięki czemu możemy wpłynąć na moment opodatkowania dochodów i przesunąć termin odprowadzenia podatku dochodowego. Koszt zamknięcia roku podatkowego jest także zdefiniowany w przepisach podatkowych i podobnie jak inne usługi doradców podatkowych i w tym przypadku ceny są regulowane przepisami. Zasada jaka tu obowiązuje, to im wyższe obroty, im więcej pracy i im większy stopień trudności, tym cena za daną usługę doradcy podatkowego jest wyższa.

4. Decyzja o otwarciu firmy w Niemczech.

Wielu Polaków zwyczajnie boi się otworzyć firmę w Niemczech. A powody zwlekania z decyzją argumentują w przeróżny sposób. A to nie znają języka, a to nie mają przebicia, a to podatki im się wydają za duże, a to znowu wszystko zbyt skomplikowane. W momencie zaangażowania doradcy podatkowego minimalizuje się ryzyko ewentualnego potknięcia. Oczywiście zasada jaka tu obowiązuje, to doradca podatkowy musi być faktycznie niemieckim doradcą podatkowym, a nie tylko podszywanym konsultantem. To przedsiębiorca musi wyjaśnić na samym początku pierwszej rozmowy z osobą, której powierza prowadzenie swoich spraw podatkowych, czy to jest faktycznie osoba z niemieckimi uprawnieniami ? Bo jak wiemy w wielu przypadkach działające w Polsce firmy podatkowe choć reklamują się, że wykonują usługi podatkowe, to ich działalność nie jest zgłoszona nigdzie w Niemczech i działają nielegalnie.

Po sprawdzeniu tych wątpliwości wystarczy zatem podjąć męską decyzję, czy chce się otworzyć w Niemczech firmę, czy też nie. Sęk w tym, ze wielu Polaków wcale się nie kwapi z zalegalizowaniem działalności gospodarczej w Niemczech pomimo, iż działają na niemieckim rynku. Ci ludzie wychodzą z założenia, że dopóki ktoś ich nie złapie, to będą dalej działali na czarno lub na granicy prawa. Ale prędzej czy później urzędy niemieckie i tak upomną się o swoje pieniądze w postaci podatków – zatem warto od samego początku rozpocząć legalną działalność i w legalny sposób zaniżać obciążenia podatkowe, do doradzania w czym są uprawnieni doradcy podatkowi zarejestrowani w niemieckich Izbach Doradców Podatkowych. Zatem kompletnie nie opłaca się działać w szarej strefie i unikać spełniania obowiązków podatkowych, skoro doradcy podatkowi legalnie doradzą nam, jak płacić niskie podatki posiadając jednoosobową firmę w Niemczech. Natomiast trzeba z dala trzymać się od wszelkich firm consultingowych, które nie biorą odpowiedzialności za to, co doradzają. Bazując na tym co nam doradzają, można trafić prędzej za kratki, niż obniżyć swoje podatki, co wcześniej firma consultingowa buńczucznie obiecywała. Wtedy z naszym problemem zostajemy sami.

Reasumując problematykę otwierania w Niemczech jednoosobowych firm dochodzi się do wniosku, iż mając lokal, niemieckie ubezpieczenie zdrowotne i doradcę podatkowego zarejestrowanego w niemieckiej Izbie Doradców Podatkowych, warto taką firmę otworzyć i prowadzić. Przekonującym argumentem jest to, że działamy legalnie i płacimy najniższe z możliwych podatków. W tej sytuacji nasz zysk jest zarówno bezpieczny, jak i zarobione na czysto pieniądze duże. 

Źródło własne oraz informacje prasowe.

Usługi remontowo-budowlane w Niemczech

Dla polskich firm budowlanych nadchodzą wspaniałe czasy – w Niemczech w roku 2012 będzie jeszcze więcej pracy w sektorze budownictwa. A to wszystko za sprawą niemieckich parlamentarzystów, którzy
zadecydowali (Bundestag), iż remonty budynków będą wspomagane w postaci niższych podatków !

Dzięki ulgom podatkowym dla tych, którzy inwestują w remont starych budynków, zwiększy się w Niemczech liczba prywatnych inwestorów. Polskie firmy nie będą zatem musiały pracować jako podwykonawcy bądź ubiegać się o zlecenia drogą przetargów. Wystarczy szukać potencjalnych zleceń remontowo-budowlanych wśród prywatnych inwestorów. Dzięki temu polskie firmy będą mogły w końcu wynegocjować dla siebie korzystne stawki, a nie (jak to niestety najczęściej do tej pory było) liczyć na „resztki” i sprzedawać swoje usługi za marne grosze – bo jak nazwać np. stawkę 16 EUR polskiej firmy, gdy w tym samym czasie niemieckie firmy kasowały za te same usługi krocie.

Jeżeli chodzi o ulgi podatkowe dla prywatnych inwestorów, to przede wszystkim mogą na nie liczyć ci wszyscy, którzy poprzez remont budynku/mieszkania doprowadzają do mniejszego zużycia energii oraz mniejszej emisji dwutlenku węgla. Remonty ku temu skierowane będą wspierane finansowo przez państwo niemieckie.

Fachowcy zakładają, że wiele firm i osób prywatnych zdecyduje się na przeprowadzenie w 2012 roku remontu domu lub mieszkania, co powinny wykorzystać w swoim interesie szeroko rozumiane firmy remontowo-budowlane i przystąpić już najbliższej jesieni oraz zimy do poszukiwania zleceniodawców, których w Niemczech znacznie przybędzie. Na pewno łatwiej będzie negocjować polskim firmom z prywatnymi inwestorami, niż z inwestorami sektora publicznego.

Źródło: Informacja Izby Reprezentantów.

Pieniądze dla otwierających w Niemczech firmę

Dla wielu osób pragnących zarobkować w Niemczech jedną z niewielu alternatyw jest podjęcie działalności gospodarczej. Wielu pracodawcom nie opłaca się zatrudniać nowego pracownika ze względu na zbyt wysokie kwoty ubezpieczenia społecznego. A jak wiadomo, osoba mająca status pracownika musi zostać ubezpieczona. Jeżeli nie w Niemczech, to przynajmniej w Polsce (do 183 dni). Z drugiej strony wiele osób wyjeżdżających z Polski celem podjęcia pracy w Niemczech zostaje zatrudniony przez Leihfirmę i dopiero przez nią są wypożyczni niemieckiemu pracodawcy. W efekcie końcowym Leihfirma robi na pracowniku świetny interes, a pracownik wprawdzie zarabia, ale nie są to atrakcyjne kwoty zarobku. W takiej sytuacji warto rozważyć otwarcie chociażby jednoosobowej działalności gospodarczej w Niemczech. Do końca kwietnia 2011 roku Polacy nie mający niemieckiego obywatelstwa lub pozwolenia na pracę tylko w taki oto sposób legalizowali pobyt w celach zarobkowych w Niemczech. Od maja 2011 mogą oni wprawdzie legalnie podejmować zatrudnienie u niemieckich pracodawców i są na równi traktowani jak niemieccy pracownicy, jednak cały czas pojawia się pytanie, czy bardziej opłaca się pracować u pracodawcy jako pracownik zatrudniony na podstawie umowy o pracę, czy też zdecydować się na otwarcie jednoosobowej firmy ? Rozpatrzymy jeden konkretny przypadek, który dotyczy bezrobotnego, któremu kończy się zasiłek dla bezrobotnych. Przypadek ten dotyczy raczej osób, które już przed majem 2011 mogły legalnie pracować w Niemczech. Natomiast warto przypomnieć, że ta grupa osób, która mogła do kwietnia 2011 legalnie pracować w Niemczech była w uprzywilejowanej sytuacji względem tych, którzy takiej możliwości nie mieli. Część z tych osób w okresie światowego kryzysu gospodarczego straciło dotychczasową pracę w Niemczech i rejestrując się w niemieckim Urzędzie Pracy uzyskało status bezrobotnego z prawem do zasiłku dla bezrobotnych. Powrót takich osób do pracy po zakończeniu pobierania świadczenia nie jest wcale taki prosty. Często jedyną możliwością jest założenie własnej firmy i prowadzenie działalności gospodarczej. Gdy już się jednak podejmie taką decyzję, to należy wykorzystać fakt bycia bezrobotnym.

Jeżeli bezrobotny przed końcem upływu okresu, w którym przysługuje mu zasiłek dla bezrobotnych zadeklaruje, że chce otworzyć własną firmę, to może otrzymać dodatek (oczywiście finansowy) na założenie firmy. Natomiast trzeba ubiegać się o niego mając jeszcze status bezrobotnego, a nie po wyrejestrowaniu się z Urzędu Pracy. Osoba zakładająca firmę w Niemczech otrzymuje dodatek finansowy na zarejestrowanie działalności gospodarczej, jeśli pomiędzy końcem bezrobocia, a podjęciem działalności gospodarczej występuje bezpośrednie powiązanie czasowe – tj. rejestracja firmy musi nastąpić natychmiast po zakończeniu wypłaty zasiłu dla bezrobotnych. Wprawdzie pomiędzy wyrejestrowaniem się z Urzędu Pracy a podjęciem działalności nie może upłynąć więcej niż 1 miesiąc, to warto jednak ten „przeskok” z bezrobotnego na przedsiębiorcę uczynić natychmiast, aby nie narażać się na ewentualną utratę pieniędzy, którą Urząd Pracy wypłaci jako dodatek na zarejestrowanie firmy. Czemu nie mielibyśmy skorzystać z tych pieniędzy, skoro przysługują bezrobotnym chcącym otworzyć firmę ? Jak zatem widać, prowadzenie działalności gospodarczej w Niemczech w postaci jednoosobowej firmy jest nadal dla wielu osób atrakcyjną formą zarabiania pieniędzy.

Źródło: BSG numer sprawy B 11 AL 11/09 R.

Jak dobrze zarobić na 1-osobowej firmie w Niemczech !

Spopularyzowana w Niemczech jednoosobowa firma cieszy się dużą i niesłabnącą popularnością wśród osób z Polski, które zarobkują w Niemczech. Z jednej strony pozwala niemieckim firmom (w domyśle pracodawcom) zredukować koszty zatrudnienia, gdyż angażując podwykonawcę odpadają koszty związane z ubezpieczeniem pracownika. W tym zakresie niemieccy odbiorcy usług świetnie sobie radzą i tak kalkulują koszty pracy (de facto koszty zaangażowania podwykonawcy), że dzięki sprawdzonemu systemowi dobrze na tym interesie wychodzą. Czy tak samo dobrze finansowo idzie jednoosobowym firmom ?

Ogólnie ci, którzy zdecydowali się na otwarcie w Niemczech jednoosobowej firmy są zadowoleni, gdyż wychodzą na swoje. Naszym zdaniem warto jednak byłoby zoptymalizować zyski osiągane z 1-osobowej firmy, gdyż wiele osób z Polski działających w Niemczech nie wykorzystuje wszystkich dobrodziejstw, jakie niesie za sobą własna działalność gospodarcza w Niemczech. Za podstawę weźmy najnowszą publikację Federalnego Urzędu Statystycznego, który podliczył, ile w Niemczech płaci się średnio za 1 godzinę pracy firmy.

O ile za godzinę pracy pracownika płaci się 29,20 Euro, o czym pisaliśmy we wcześniejszym artykule, to średnia stawka płacona za godzinową usługę firmy wynosi 33,10 Euro więcej. Jest to więc o 3,90 Euro więcej. Ta informacja powinna dać Państwu powód do przemyśleń.

Naszym zdaniem osoby z Polski otwierające w Niemczech działalność gospodarczą godzą się na zbyt niskie stawki wynagrodzenia. Sprzedają swoje usługi (np. budowlane) za stawki niższe niż aktualne stawki rynkowe. Przecież skoro roboczogodzina usługi firmy jest w Niemczech droższa o prawie 4 Euro od roboczej godziny Leihfirmy, to wyraźny znak, że niemiecki rynek przewiduje wyższe stawki dla osób prowadzących własne firmy. W porównaniu do Leihfirmy, na którą spada obowiązek ubezpieczenia społecznego wypożyczanych pracowników, przedsiębiorca prowadzący 1-osobową firmę może być przecież nie dość, że cenowo bardzo konkurencyjny, to jeszcze może wynegocjować atrakcyjną stawkę za swoją usługę.

Różnice te są jeszcze bardziej widoczne w przemyśle. Godzina pracy niemieckiej firmy jest większa o 47% niż średnia całej Unii Europejskiej. Dlaczego zatem przedsiębiorca mający w Niemczech 1-osobową firmę ma sprzedawać swoje usługi za niskie kwoty ? Osoba posiadająca jednoosobową firmę w Niemczech musi dostać za każdą swoją przepracowaną godzinę stawkę wyższą, niż gdyby pracowała na podstawie stosunku pracy. I tej zasady warto się trzymać, gdyż weryfikuje to rynek i ceny usług firm. Przecież odbiorcy naszych usług (niemiecka firma, dla której pracujemy) mieliby dużo większe koszty po swojej stronie, gdyby musieli nas zatrudniać. Najlepiej obrazuje to następujący przykład :

W roku 2010 każde 100 Euro zapłacone pracownikowi przez pracodawcę za wykonanie pracy wiązało się z dodatkowym wydatkiem pracodawcy w wysokości 28 Euro na koszty pracy.

Powyższe informacje powinny pomóc Państwu w odpowiednim skalkulowaniu swojej usługi, aby wynegocjować dla siebie jak najwyższą stawkę za roboczogodzinę waszej jednoosobowej firmy.

Źródło : Dane Federalnego Urzędu Statystycznego oraz źródło własne.