Problemy podatników

Kary za nielegalne reklamy telefoniczne

Do 300.000 euro wynosi kara, jaką nakłada się w Niemczech na firmy, których akwizytor dzwoni do konsumenta z ofertą sprzedaży bez uzyskania od niego wcześniejszej zgody na wykonania takiego telefonu.

Czy jesteście Państwo nękani telefonami od akwizytorów, którzy próbują Wam sprzedać jakiś produkt?

Akwizycja telefoniczna wymaga zgody. Inaczej jest karana. W Niemczech znaleziono skuteczny sposób na rozprawienie się z problemem wydzwaniania z ofertami po ludziach. Firmy nękające konsumentów bez autoryzacji połączeń i wyrażenia przez nich zgody na prowadzenie rozmowy, otrzymują olbrzymie kary finansowe. To zastopowało proceder agresywnego telemarketingu.

Więcej: Kary za nielegalne reklamy telefoniczne

 

Rośnie europejska konkurencja dla Polaków w Niemczech

Nadal wielu Polaków wyjeżdża do pracy w Niemczech. Jednak Polska po wielu latach przodownictwa straciła pierwszą pozycję w rankingu krajów, które dostarczają największą liczbę emigrantów na rynek niemiecki.

W Niemczech doszło do niebezpiecznej sytuacji dla Polaków, którzy wyjeżdżają tam za chlebem. Rośnie w siłę tania konkurencja z Rumunii, która zaczyna powoli wypierać Polaków z niemieckiego rynku pracy. Mając paszport UE Rumuni mogą bez ograniczeń podejmować zatrudnienie. W dodatku mają mniejsze wymagania wobec stanowisk pracy niż polscy pracownicy, a upraszczając wszelkie formalności przy zatrudnianiu są zdecydowanie tansi od Polaków.

Więcej: Rośnie europejska konkurencja dla Polaków w Niemczech

 

Wpływ uciekinierów na Polaków pracujących w Niemczech

Uciekinierzy mogą stanowić dla Polaków pracujących w Niemczech silną konkurencję z uwagi na zbyt dużą liczbę chętnych na niemieckie zasiłki, a także mogą być tańszymi pracownikami o mniejszych wymaganiach.

Pracujesz w Niemczech? Fala uciekinierów napływających do Niemiec może zmienić wkrótce Twoją sytuację socjalną i zawodową. Zbyt duża liczba chętnych na niemieckie zasiłki socjalne i rodzinne obciąży bardzo mocno niemiecki budżet, a tania siła robocza trafi do niemieckich fabryk i zakładów pracy. Większa konkurencja na Kindergeld, Sozial, a także na miejsca pracy w Leihfirmie – to dziś największe bolączki polskiej emigracji zarobkowej, która problem masowej fali uchodźców musi zacząć traktować niezwykle poważnie, aby w najbliższej przyszłości nadal otrzymywać regularnie i terminowo niemieckie zasiłki rodzinne, socjalne, a także utrzymać dotychczasowe stanowiska pracy.

Więcej: Wpływ uciekinierów na Polaków pracujących w Niemczech

 

Kłopoty finansowe przez mieszkanie w Niemczech

Kolejne świństwo - tym razem ze strony wynajmujących – jakiego ofiarą stają się w Niemczech polscy najemcy. Chodzi o umowy najmu, z których nie da się wyjść. Kilka lat spłacania kosztów ciągle rosnącego najmu.

O wykorzystywaniu Polaków w Niemczech można byłoby napisać niezliczonej ilości tomy grubych ksiąg, gdyż lista stosowanych nadużyć wobec przybyszów z Polski jest wyjątkowo długa. Nowością na tej czarnej liście są umowy najmu, z których nie da się wyjść, a gdzie cały czas systematycznie podnoszone są koszty najmu. Nieświadomi zagrożenia Polacy pracujący w Niemczech zawierają umowy, które po podpisaniu skazują ich na wieloletnie płacenie stale rosnącego czynszu. A to kosztuje...

Więcej: Kłopoty finansowe przez mieszkanie w Niemczech

 

Oszuści pod pozorem zwrotu podatku wymuszają dostęp do konta!

Osoby pracujące w Niemczech otrzymują listy lub maile z żądaniem podania numeru konta, PIN-u oraz danych z karty kredytowej. UWAGA - obiecując zwrot podatku oszuści chcą jedynie zdobyć dostęp do Waszego konta !

Podanie danych dostępu do konta bankowego osobie nieupoważnionej wiąże się z tym, że osoba ta może opróżnić do cna pieniądze z konta i zniknąć bez śladu. Niestety praktyki takie mają coraz częściej miejsce, a ofiarami oszustów padają pracownicy z Polski zatrudnieni w Niemczech. Proceder polega na tym, że oszuści rozsyłają tradycyjną drogą pocztową list zawierający formularz gwarantujący rzekomo zwrot dodatkowego podatku po wypełnieniu i odesłaniu formularzu na wskazany adres. Druga metoda polega na wysłaniu maila z w/w formularzem stanowiącym treść wiadomości. Zarówno jedna, jak i druga forma działania polega na tym, aby podatnik uzupełnił w formularzu dane bankowe wraz z podaniem dostępu do konta. Na tej podstawie oszuści mogą splądrować konto. Otrzymując taką informację drogą listowną lub mailową nie warto w ogóle zajmować się taką sprawą i od razu wyrzucić list lub skasować maila. Żaden urząd, ani żadna firma rozliczająca podatki nie pyta nigdy o numer PIN umożliwiający dostęp do konta ! Niektóre informacje rozsyłane po osobach pracujących w Niemczech zawierają dodatkowe „wabiki” mające na celu zwiększenie zainteresowania, np. obiecuje się w liście lub w mailu otrzymanie dodatkowych pieniędzy, wysłanie nagrody pieniężnej lub rzeczowej, udzielenie bonusu lub rabatu, itd. Wszystko to w tym celu, aby adresat uzupełnił, podpisał i odesłał załączony formularz z dostępem do konta. Dzięki temu adresat formularza znający PIN może zrobić ze środkami finansowymi znajdującymi się na naszym koncie co tylko chce – może wybrać pieniądze z naszego konta, przelać je na konto założone w innym banku, zrobić debet na koncie, itd. Skutki nieprzemyślanej reakcji w postaci odpowiedzi mogą być przeogromne. Stąd ostrożności nigdy nie za wiele.

Źródło: informacje prasowe, informator miesięczny.

 

Reklamy obiecujące zwrot podatku w ciągu 7 dni

Obiecano Ci zwrot podatku z Niemiec w ciągu 7 dni ? – To nie zwrot podatku, tylko kredyt !!! Każdy zwrot podatku musi poprzedzić wydanie decyzji podatkowej w tradycyjnej formie papierowej, która stanowi dokument urzędowy.

W ostatnim czasie pojawiły się na rynku oferty firm, które oferują zwrot podatku w ciągu tygodnia lub nawet od ręki, co fizycznie nie jest możliwe, gdyż tak szybko nie są wydawane decyzje urzędowe o przyznanym zwrocie.  Od momentu wpłynięcia do Urzędu Skarbowego deklaracji podatkowej urzędnicy potrzebują jednak czasu, aby rozpatrzyć sprawę i wydać decyzję urzędową o przyznanym zwrocie podatku. To trwa w najlepszym przypadku kilka tygodni, o ile nie kilka miesięcy. Decydujące znaczenie ma bowiem data wpłynięcia deklaracji do urzędu i kolejność złożonych deklaracji, a także ilość deklaracji czekających na rozpatrzenie.

Jeżeli jakaś firma oferuje zwrot podatku niemal od ręki, to nie są to pieniądze pochodzące z podatków, którymi dysponują Urzędy Skarbowe. To są inne, zewnętrzne pieniądze, które pochodzą od pośrednika, pożyczkodawcy lub kredytodawcy. I tu pojawia się niebezpieczeństwo – czy podatnik został wystarczająco dobrze poinformowany, że wypłacane mu są pieniądze, których jeszcze nie przyznał Urząd Skarbowy drogą decyzji urzędowej ?

Istnieje realne ryzyko, że reklama obiecująca „Zwrot podatku w ciągu 7 dni”, a pojawiająca się w kolorowej prasie lub w Internecie, to reklama wprowadzająca klienta w błąd i mogąca przez to wpłynąć na jego decyzję co do nabycia usługi.

Swego czasu w München w okolicach Hauptbahnhof wielu pracowników z Polski skusiło się na ofertę firmy, która to odkupowała Lohnsteuerkarte za śmiesznie niskie kwoty. Otrzymując 50, 100, a czasem 200 Euro za Lohnsteuerkarte, klienci nie do końca świadomi konsekwencji podpisywali dokument, w którym zrzekali się zwrotu podatku. W ten sposób na jednej tylko Lohnsteuerkarte tracili od kilkuset do kilku tysięcy Euro ! Każdy zwrot podatku musi poprzedzić wydana decyzja urzędowa. Dopiero wtedy podatnik może być pewien, że określona w decyzji kwota pieniędzy należy naprawdę do niego.

Opracowanie własne. Wszystkie prawa do artykułu zastrzeżone.

 

Zagubienie niemieckiego NIP-u

Co zrobić, jeśli osoba pracująca w Niemczech zgubi (względnie zapomni) swój numer podatkowy ? Poniżej przedstawiamy jak należy właściwie zareagować w takiej sytuacji.

Wszyscy podatnicy już latem 2008r. otrzymali w Niemczech list, w którym znajdowała się informacja o nadaniu numeru identyfikacji podatkowej. Numer ten nosi nazwę Steuer-Identifikationsnummer i oznacza się go skrótem literowym ID-Nr. Kto rozpoczął pracę w Niemczech później, tj. w okresie przypadającym po lecie 2008, ten niemiecki numer podatkowy otrzymał tuż przed lub krótko po rozpoczęciu pierwszego zatrudnienia. 
Niemiecki numer identyfikacji podatkowej jest nadawany dożywotnio. Obowiązuje zarówno w momencie przeprowadzki, jak i zmiany stanu cywilnego. Prędzej obowiązywał w Niemczech zwykły numer podatkowy, który bardziej przypominał numer danej sprawy, gdyż przykładowo w przypadku zmiany miejsca zamieszkania podatnik otrzymywał nowy numer podatkowy.

Numer identyfikacji podatkowej wykorzystuje się w Niemczech min. w następujących sytuacjach :

1. Podatnik składa swój pierwszy wniosek o dokument potrzebny do rozliczenia podatkowego (Lohnsteuerbescheinigung).

2. Podatnik zmienia klasę podatkową.  

3. Podatnik dokonuje różnego rodzaju zgłoszeń podatkowych.  

Wśród osób przyjeżdżających z zagranicy (np. z Polski) do Niemiec często pojawia się problem natury zagubienia, a i nieraz zapomnienia numeru identyfikacji podatkowej. Jest to spowodowane nienależytym obchodzeniem się z dokumentacją. Jednak pracując np. na budowie w różnych częściach Niemiec, podczas częstych przeprowadzek może się przecież zdarzyć, że dokument zaginie. Co robić w takiej sytuacji ?

Gdyby faktycznie przydarzyła się nam taka sytuacja, to nie powinniśmy od razu wpadać w panikę, tylko nasze poszukiwania numeru identyfikacji podatkowej musiałyby być skierowane w kierunku ostatniej decyzji podatkowej. Tam właśnie urząd nanosi niemiecki odpowiednik NIP-u. Jeżeli jednak brakuje nam także i ostatniej decyzji podatkowej (np. dotyczącej zwrotu podatku), bo zaginęła nam cała dokumentacja w Niemczech, to szukajmy dojścia do naszej karty podatkowej lub jakiegokolwiek dokumentu zastępczego. Gdy i ten sposób zawiedzie i nic nie znajdziemy, to pozostaje nam ostatnia szansa ratunku z tej sytuacji. Musimy zwrócić się pisemnie do instytucji, która wydała nam w Niemczech numer identyfikacji podatkowej. Nie jest to jednak Urząd Skarbowy.

Większość osób szuka pomocy w Urzędzie Skarbowym, ale to jest błędna droga. Właściwym rozwiązaniem jest napisanie do Federalnego Centralnego Urzędu Podatkowego. W odpowiedzi na nasze zapytanie dotyczące numeru identyfikacji podatkowej w Niemczech otrzymamy pisemnie informację o naszym ID-Nr.        

Źródło: OFD Koblenz.

 

Zwrot podatku przelany na złe konto

Ilekroć to powtarza się ten sam błąd - przelewa się pieniądze z tytułu zwrotu podatku na niewłaściwe konto. W wyniku tego powstaje zamieszanie, na którym traci oczywiście podatnik, gdyż nie ma należnych mu pieniędzy. Zanim sprawa zostanie wyjaśniona w urzędzie mija w najlepszym przypadku kilka tygodni (najczęściej jednak kilka miesięcy), a pieniędzy jak nie było, tak nadal nie ma. Dopiero po dłuższym okresie oczekiwania podatnik otrzymuje zwrot - ale najpierw fiskus musi ściągnąć pieniądze z niewłaściwego konta, na które je błędnie przelał, a dopiero potem może pieniążki przelać na właściwe konto podatnika.

W ostatnim okresie jest coraz to więcej przypadków zwrotu podatku na złe konto. Takiemu działaniu lepiej zapobiegać zawczasu, niż później tygodniami odkręcać sprawę w urzędzie i tracić nerwy w oczekiwaniu na należny zwrot.   

Powodem dokonania przelewu zwrotu podatku na niewłaściwe konto może być nawet prozaiczny powód. Najczęściej jednak są to mimo wszystko błędy, a nie drobne niedopatrzenia. Poniżej przedstawiamy listę kilku najczęściej popełnianych błędów, których skutkiem jest brak zwrotu podatku ze względu na zły numer konta:

1. Firma rozliczająca podatek wpisuje w deklaracji podatkowej zły numer konta.

Taka sytuacja zdarza się zbyt często w polskich firmach zajmujących się rozliczaniem podatku. Zdarzenia z ostatnich lat narastają już do poziomu poważnego problemu. Szczególny prym wiedzie tutaj pewna polska firma doradztwa personalnego która do deklaracji podatkowej wpisuje nie konto podatnika (klienta), ale celowo swoje konto, aby pieniądze ze zwrotu podatku przychodziły bezpośrednio do tej firmy. Następnie przetrzymuje te pieniądze u siebie przez kilka miesięcy i obraca nimi - albo inwestuje je w ryzykowne projekty, albo wpłaca na 3-miesięczną lokatę. Dopiero w sytuacji, gdy fiskus już ostro naciska na ową firmę consultingową, ta nie widząc już innego wyjścia z sytuacji, przelewa pieniądze z powrotem na konto urzędu. Zanim pieniądze wpłyną na konto urzędu i urzędnicy zrobią przelew na właściwe konto podatnika, mija kolejnych kilka tygodni. W efekcie końcowym podatnik w wyniku dokonania przelewu na konto firmy rozliczającej go z podatku może czekać nawet i pół roku na wpłynięcie pieniędzy na swoje własne konto.

Z kolei inna firma consultingowa w Polsce bardzo często myli się wpisując do deklaracji konto swoich klientów. Przykładowo podczas wpisywania danych instytucji bankowej klienta przestawia kolejność cyfr znajdujących się w numerze banku lub numerze konta oraz niedokładnie przepisuje dane. Spowodowane jest to tylko i wyłącznie zamieszaniem organizacyjnym w tej firmie consultingowej, gdyż zatrudnia zbyt mało pracowników. Właściciel tej firmy kursuje pomiędzy dwoma biurami (w jednym jest rano, a w drugim popołudniu), do tego remontuje trzecie biuro, którego termin otwarcia wciąż przesuwa, bo nie może wyrobić się z jego wykończeniem - więc w efekcie swojej gonitwy z terminu na termin i złej organizacji zbyt często wpisuje błędne dane do deklaracji podatkowych. A niestety jednym z najczęściej popełnianych błędów jest wpisanie błędnego numeru konta klienta. W ostatecznym efekcie urzędnik skarbowy dokonuje przelewu zwrotu podatku na źle wpisane przez firmę consultingową konto klienta, przelew nie dochodzi, pieniądze wracają do urzędu i mija kolejnych kilka tygodni, zanim urzędnik wyśle pismo z informacją, że podatnik ma dostarczyć nowy numer konta. Podatnik oczywiście wysyła nowy numer konta, co przy działaniu poczty trwa kilka dni. Do tego list odleży jeszcze kilka dni w urzędzie zanim trafi na biurko urzędnika. Zanim podatnik otrzyma przelew może stracić już większość swoich nadszarpniętych nerwów.

2. Podatnik zamyka konto w trakcie trwania procedury zwrotu podatku.

Problem zamykania kont, często z inicjatywy samej instytucji bankowej, pojawia się często w przypadku osób, które wracają z zagranicy na dłużej do Polski i nie zostawiają na koncie bankowym żadnych środków finansowych. W zależności jak była sporządzona umowa z bankiem, instytucja bankowa może po jakimś czasie zamknąć konto. Szczególnie w przypadku, gdy na koncie mógłby powstać debet. W sytuacji, gdy urzędnicy dokonują przelewu zwrotu podatku na konto, które zostało zamknięte, pieniądze wracają z powrotem na konto urzędu.

3. Urzędnik ma problem ze zrobieniem przelewu.

Polskie numery kont bankowych ze względu na bardzo dużą liczbę cyfr sprawiają nie lada kłopot zagranicznym urzędnikom skarbowym, którzy są przyzwyczajeni do kilku-cyfrowego numeru zagranicznego numeru konta i kilku-cyfrowego numeru banku. Zagraniczny urzędnik ma przed sobą spore wyzwanie, gdy otrzymuje dokumenty, z których wynika, iż ma zrobić przelew na 26-cyfrowe konto.

Jednym z najbardziej spektakularnych przypadków jest historia pewnego podatnika z okolic Opola, który pracował w północnych Niemczech i w jednym z tamtejszych Urzędów Skarbowych składał przy pomocy doradcy podatkowego zeznanie podatkowe. Sprawa toczyła się w Urzędzie Skarbowym małego północnoniemieckiego miasteczka, w którym jest bardzo mało Polaków. Przelew zwrotu podatku do Polski na polskie konto sprawił urzędnikowi taki kłopot, iż urzędnik ten sam zwrot podatku z jednego roku przelewał aż 3 razy. Podatnik wciągu 10 dni otrzymał 3 przelewy o tej samej kwocie. Po kolejnych 7 dniach zrozpaczony urzędnik dzwonił do doradcy podatkowego z błagalną prośbą, aby ten poprosił podatnika i zarazem swojego klienta o zwrócenie drugiego i trzeciego przelewu. W przeciwnym razie urzędnik za ten błąd odpowiadałby swoim majątkiem. Na całe szczęście podatnik okazał się bardzo uczciwym człowiekiem i zwrócił pieniądze z drugiego oraz trzeciego przelewu. Dzięki temu urzędnik pewnie nie stracił także swojej posady. Przypadek ten pokazuje, że także urzędnicy popełniają błędy.

Podanie właściwego i aktualnego numeru konta jest niezmierne ważne ze względu na sprawne zakończenie procedury rozliczenia podatku. Sprawa zwrotu podatku nie kończy się w momencie otrzymania decyzji o przyznanym zwrocie, ale w momencie otrzymania pieniędzy na właściwe, uprzednio przez siebie zadeklarowane konto bankowe. Dopiero gdy sprawdzimy, że pieniądze faktycznie wpłynęły na nasze konto, możemy uważać procedurę za zakończoną. Wprawdzie nic nie poradzimy na bałagan panujący w niektórych urzędach, to chociaż wszelkie niepoważne firmy consultingowe, które mają u siebie bałagan organizacyjny, omijajmy szerokim łukiem.

Źródło własne.

 

Zwrot podatku przelany na złe konto

Ilekroć to powtarza się ten sam błąd - przelewa się pieniądze z tytułu zwrotu podatku na niewłaściwe konto. W wyniku tego powstaje zamieszanie, na którym traci oczywiście podatnik, gdyż nie ma należnych mu pieniędzy. Zanim sprawa zostanie wyjaśniona w urzędzie mija w najlepszym przypadku kilka tygodni (najczęściej jednak kilka miesięcy), a pieniędzy jak nie było, tak nadal nie ma. Dopiero po dłuższym okresie oczekiwania podatnik otrzymuje zwrot - ale najpierw fiskus musi ściągnąć pieniądze z niewłaściwego konta, na które je błędnie przelał, a dopiero potem może pieniążki przelać na właściwe konto podatnika.

W ostatnim okresie jest coraz to więcej przypadków zwrotu podatku na złe konto. Takiemu działaniu lepiej zapobiegać zawczasu, niż później tygodniami odkręcać sprawę w urzędzie i tracić nerwy w oczekiwaniu na należny zwrot.   

Powodem dokonania przelewu zwrotu podatku na niewłaściwe konto może być nawet prozaiczny powód. Najczęściej jednak są to błędy, a nie niedopatrzenia. Poniżej przedstawiamy listę kilku najczęściej popełnianych błędów:

1. Firma rozliczająca podatek wpisuje w deklaracji podatkowej zły numer konta.

Taka sytuacja zdarza się zbyt często w polskich firmach zajmujących się rozliczaniem podatku. Zdarzenia z ostatnich lat narastają już do poziomu poważnego problemu. Szczególny prym wiedzie tutaj pewna polska firma consultingowa, która do deklaracji podatkowej wpisuje nie konto podatnika (klienta), ale celowo swoje konto, aby pieniądze ze zwrotu podatku przychodziły bezpośrednio do tej firmy. Następnie przetrzymuje te pieniądze u siebie przez kilka miesięcy i obraca nimi - albo inwestuje je w ryzykowne projekty, albo wpłaca na 3-miesięczną lokatę. Dopiero w sytuacji, gdy fiskus już ostro naciska na ową firmę consultingową, ta nie widząc już innego wyjścia z sytuacji, przelewa pieniądze z powrotem na konto urzędu. Zanim pieniądze wpłyną na konto urzędu i urzędnicy zrobią przelew na właściwe konto podatnika, mija kolejnych kilka tygodni. W efekcie końcowym podatnik w wyniku dokonania przelewu na konto firmy rozliczającej go z podatku może czekać nawet i pół roku na wpłynięcie pieniędzy na swoje własne konto.

Z kolei inna firma consultingowa w Polsce bardzo często myli się wpisując do deklaracji konto swoich klientów. Przykładowo podczas wpisywania danych instytucji bankowej klienta przestawia kolejność cyfr znajdujących się w numerze banku lub numerze konta oraz niedokładnie przepisuje dane. Spowodowane jest to tylko i wyłącznie zamieszaniem organizacyjnym w tej firmie consultingowej, gdyż zatrudnia zbyt mało pracowników. Właściciel tej firmy kursuje pomiędzy dwoma biurami (w jednym jest rano, a w drugim popołudniu), do tego remontuje trzecie biuro, którego termin otwarcia wciąż przesuwa, bo nie może wyrobić się z jego wykończeniem - więc w efekcie swojej gonitwy z terminu na termin i złej organizacji zbyt często wpisuje błędne dane do deklaracji podatkowych. A niestety jednym z najczęściej popełnianych błędów jest wpisanie błędnego numeru konta klienta. W ostatecznym efekcie urzędnik skarbowy dokonuje przelewu zwrotu podatku na źle wpisane przez firmę consultingową konto klienta, przelew nie dochodzi, pieniądze wracają do urzędu i mija kolejnych kilka tygodni, zanim urzędnik wyśle pismo z informacją, że podatnik ma dostarczyć nowy numer konta. Podatnik oczywiście wysyła nowy numer konta, co przy działaniu poczty trwa kilka dni. Do tego list odleży jeszcze kilka dni w urzędzie zanim trafi na biurko urzędnika. Zanim podatnik otrzyma przelew może stracić już większość swoich nadszarpniętych nerwów.

2. Podatnik zamyka konto w trakcie trwania procedury zwrotu podatku.

Problem zamykania kont, często z inicjatywy samej instytucji bankowej, pojawia się często w przypadku osób, które wracają z zagranicy na dłużej do Polski i nie zostawiają na koncie bankowym żadnych środków finansowych. W zależności jak była sporządzona umowa z bankiem, instytucja bankowa może po jakimś czasie zamknąć konto. Szczególnie w przypadku, gdy na koncie mógłby powstać debet. W sytuacji, gdy urzędnicy dokonują przelewu zwrotu podatku na konto, które zostało zamknięte, pieniądze wracają z powrotem na konto urzędu.

3. Urzędnik ma problem ze zrobieniem przelewu.

Polskie numery kont bankowych ze względu na bardzo dużą liczbę cyfr sprawiają nie lada kłopot zagranicznym urzędnikom skarbowym, którzy są przyzwyczajeni do kilku-cyfrowego numeru zagranicznego numeru konta i kilku-cyfrowego numeru banku. Zagraniczny urzędnik ma przed sobą spore wyzwanie, gdy otrzymuje dokumenty, z których wynika, iż ma zrobić przelew na 26-cyfrowe konto.

Jednym z najbardziej spektakularnych przypadków jest historia pewnego podatnika z okolic Opola, który pracował w północnych Niemczech i w jednym z tamtejszych Urzędów Skarbowych składał przy pomocy doradcy podatkowego zeznanie podatkowe. Sprawa toczyła się w Urzędzie Skarbowym małego północnoniemieckiego miasteczka, w którym jest bardzo mało Polaków. Przelew zwrotu podatku do Polski na polskie konto sprawił urzędnikowi taki kłopot, iż urzędnik ten sam zwrot podatku z jednego roku przelewał aż 3 razy. Podatnik wciągu 10 dni otrzymał 3 przelewy o tej samej kwocie. Po kolejnych 7 dniach zrozpaczony urzędnik dzwonił do doradcy podatkowego z błagalną prośbą, aby ten poprosił podatnika i zarazem swojego klienta o zwrócenie drugiego i trzeciego przelewu. W przeciwnym razie urzędnik za ten błąd odpowiadałby swoim majątkiem. Na całe szczęście podatnik okazał się bardzo uczciwym człowiekiem i zwrócił pieniądze z drugiego oraz trzeciego przelewu. Dzięki temu urzędnik pewnie nie stracił także swojej posady. Przypadek ten pokazuje, że także urzędnicy popełniają błędy.

Podanie właściwego i aktualnego numeru konta jest niezmierne ważne ze względu na sprawne zakończenie procedury rozliczenia podatku. Sprawa zwrotu podatku nie kończy się w momencie otrzymania decyzji o przyznanym zwrocie, ale w momencie otrzymania pieniędzy na właściwe, uprzednio przez siebie zadeklarowane konto bankowe. Dopiero gdy sprawdzimy, że pieniądze faktycznie wpłynęły na nasze konto, możemy uważać procedurę za zakończoną. Wprawdzie nic nie poradzimy na bałagan panujący w niektórych urzędach, to chociaż wszelkie niepoważne firmy consultingowe, które mają u siebie bałagan organizacyjny, omijajmy szerokim łukiem.

Źródło własne.

 

Jak niemieckie władze podatkowe namierzają emerytów

Obowiązek rozliczenia się z podatku dotyczy także osoby pobierające niemieckie świadczenia emerytalne. Jak często to bywa, starsze osoby myślą, że może uda się uniknąć podatku od emerytury na zasadzie "jak będę siedział(a) cicho, to może mnie nie znajdą". To jest całkowicie błędne myślenie, niedopasowane do współczesnych czasów. Nawet jeśli Oma lub Opa (babcia lub dziadek) chcieliby coś ukryć, to i tak bardzo łatwo da się namierzyć wysokość pobieranego przez nich świadczenia emerytalnego - a to trzeba opodatkować podatkiem dochodowym !  

Kto w Niemczech pobiera emeryturę lub rentę, ten od 2005 roku jest do zobowiązany do odprowadzenia podatku dochodowego i złożenia deklaracji podatkowej. Obowiązki te reguluje ustawa o dochodach związanych z wiekiem. Zgodnie z ustawą, jeśli ktoś otrzymał wypłatę świadczenia emerytalnego, ten wraz z otrzymaniem świadczenia musi je opodatkować.

Ile podatku ma odprowadzić emeryt i rencista ?

Począwszy od roku 2005 osoby pobierające niemieckie świadczenia emerytalne muszą opodatkować połowę otrzymanego świadczenia. Każdego roku wysokość należnego podatku będzie wzrastać i nalicza się go od coraz to większej kwoty świadczenia. O ile za otrzymane w roku 2005 świadczenia emerytalne należało odprowadzić podatek od 50% świadczenia, to za rok 2006 już od 52%. Co roku notuje się wzrost o 2%. Oznacza to, że w roku 2007 54% emerytury i renty należało opodatkować, w roku 2008 z kolei 56%, w roku 2009 kwota wzrosła już do 58%, a w roku 2010 osiągnęła poziom 60%.    

Aż do 2040r. będzie stopniowo co roku zwiększało się obciążenie emerytur i rent niemieckich, na które nakłada się corocznie rosnący podatek. Do wspomnianego roku 2040 opodatkowana będzie pełna kwota świadczenia emerytalnego. Do roku 2020 wzrost będzie wynosił 2%, a w latach 2012-2040 już tylko 1% rocznie.  

Co zatem ze złożeniem rocznej deklaracji podatkowej emerytów i rencistów ?

Kto po 1. stycznia 2005 roku otrzymuje niemieckie świadczenie emerytalne, ten musi złożyć obowiązkową deklarację podatkową do niemieckiego Urzędu Skarbowego. Deklaracja powinna zostać złożona do 31 maja za rok poprzedni. Zatem emeryt i rencista za otrzymane świadczenia emerytalne w roku 2010 powinien rozliczyć się do 31.05.2011. Gdyby w tym terminie nie złożył stosownej deklaracji, to wtedy może spodziewać się wezwania z niemieckiego Urzędu Skarbowego do złożenia deklaracji podatkowej (tym razem w wyznaczonym przez urząd terminie).

W przypadku korzystania z usług doradcy podatkowego termin złożenia deklaracji nieco się wydłuża. W tym przypadku o siedem miesięcy (tj. do końca roku kalendarzowego). Należy jednak przypilnować, czy deklarację w imieniu emeryta/rencisty składa faktycznie osoba z niemieckimi uprawnieniami.

W tym celu należy żądać przybicia na naszej deklaracji podatkowej pieczęci niemieckiego doradcy podatkowego.   

Kto w roku 2010 pobierał niemieckie świadczenie emerytalne, ten musi opodatkować 60% otrzymanych pieniędzy z tego tytułu.


Czy niemiecki Urząd Skarbowy może sprawdzić, czy dana osoba pobiera emeryturę ?

Odpowiedź na to pytanie (bardzo często zadawane przez osoby pobierające niemieckie świadczenia emerytalne) brzmi jednoznacznie : oczywiście TAK.

Urząd Skarbowy bardzo łatwo może namierzyć emeryta i rencistę, którzy otrzymują świadczenia. Centralna administracja podatkowa w Niemczech jest informowana w wypłaceniu świadczenia emerytalnego. Taką informację administracji podatkowej przekazują ubezpieczalnie poprzez tzw. informację o pobieraniu renty (Rentenbezugsmitteilung). Zatem niczego nie da się ukryć.

Odpowiednia jednostka znajduje się przy Deutsche Rentenversicherung Bund. To ona podsumowuje świadczenia emerytalne i przekazuje stosowną informację do władz podatkowych danego landu, a stamtąd informacje są kierowane do poszczególnych Urzędów Skarbowych. W ten sposób urzędnicy skarbowi mogą bardzo łatwo namierzyć kogoś, kto pobiera świadczenie emerytalne, a nie odprowadził od niego należnego podatku.

Fakt, że władze skarbowe wiedzą, kto pobiera emerytury i renty, nie zwalnia emerytów i rencistów z obowiązku złożenia deklaracji podatkowej.   

Źródło: Uaktualnione, szóste wydanie Informatora FINMIN. Brandenburg 2011.

 

Turcy oszukiwali władze niemieckie, a Polacy odpokutują

W Polsce od wielu lat było popularne stosowanie zapomogi w niemieckim rozliczeniu podatkowym. Ten trick podatkowy polegał na obdarowaniu (przeważnie fikcyjnym) krewnego w Polsce częścią pieniędzy, które pracownik zarobił w Niemczech.

W 2010r. zostały wydane jednak wyroki w/s Turków, którzy obdarowywali zapomogą swoje dzieci mieszkające w Turcji - i to nawet pełnoletnie dzieci! Sądy niemieckie wyraźnie podkreślają, że jeżeli ktoś jest pełnoletni, to sam może się utrzymać. Zatem zapomogi, którymi od wielu lat można było obdarować krewnego zagranicą, tracą na swojej skuteczności. Powodem tego jest nowa interpretacja: osoba pełnoletnia musi umieć się utrzymać sama, bez jakiejkolwiek pomocy.

Jeżeli osoba pełnoletnia otrzyma środki finansowe od krewnego z Niemiec, to takie pieniądze są podarunkiem prywatnym krewnego i nie podlegają odliczeniu od podatku. W związku z nową interpretacją straci na tym wielu pracowników zatrudnionych w Niemczech, którzy wspierali dorosłych krewnych w Polsce.

Zasada wspierania jest następująca: aby odliczyć zapomogę na krewnego mieszkającego zagranicą (np. w Polsce), to wspierać można finansowo tylko taką osobę, dla której podatnik jest ustawowo zobowiązany do utrzymywania. Ustawowo utrzymywać należy swoje nieletnie dzieci. Natomiast podatnicy nie są zobowiązani żadną ustawą do utrzymywania dorosłych i pełnoletnich ludzi. Osoby pełnoletnie są same odpowiedzialne za swoje utrzymanie, więc zapomoga na osobę dorosłą nie powinna podlegać odliczeniu od podatku.

Pracownicy z Polski, którzy pracują w Niemczech, stosowali najczęściej zapomogę na któregoś z rodziców, najczęściej emeryta. Ale ustawa nie nakłada przecież obowiązku utrzymywania finansowo rodzica.

Co więcej, jeżeli pracujący w Niemczech podaruje rodzicom w Polsce zapomogę finansową, to:

a) od kwoty zapomogi odlicza się dochody osoby wspieranej (np. polskie wynagrodzenie lub emeryturę), więc ulga podatkowa byłaby dla podatnika bardzo niska,

b) osoba wspierana musi zadeklarować otrzymanie zapomogi w swojej rocznej deklaracji i w efekcie końcowym zapłaci od zapomogi podatek.

Zatem pracujący w Niemczech i tak ma niską ulgę podatkową, a obdarowany w Polsce zapłaci dodatkowy podatek.

Nastąpi ciekawa rzecz, jeżeli osoba obdarowana w Polsce nie otrzyma pieniędzy, a zapomoga była fikcyjna. Wtedy nie dosyć, że osoba wspierana w Polsce nie zobaczy na oczy żadnych pieniędzy, to jeszcze zgodnie z oficjalnymi dokumentami będzie musiała opodatkować fikcyjną zapomogę. W takiej sytuacji straty będą jeszcze większe.

Niemieckie Sądy sprawnie poradziły sobie z tzw. "kombinowaniem". Seria wyroków w/s Turków pracujących w Niemczech, a wspierających krewnych w Turcji, pozwoliła wypracować nową interpretację zapomogi. Obowiązuje ona wszystkich obdarowywanych, zarówno w Turcji, jak i w Polsce, a także w każdym innym kraju.

Źródło: na podstawie informacji prasowej 76/10 w sprawie wyroków dotyczących wspierania finansowo krewnego zagranicą.

 
Copyright © 2009-2017 Finanzamt.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zakaz kopiowania. Wykorzystywanie tekstów wymaga opłacenia licencji.